Drugie losowanie!

Dzisiaj zabiera mnie ze sobą Natalka, ciekawe co mnie spotka przez kolejny tydzień? Od razu po lekcjach jedziemy na dodatkowe lekcje języka angielskiego, ale fajnie usłyszeć język, który znam!
W drodze do domu sypie śnieg, więc od razu po przyjeździe rzucamy się z Natalką do lepienia bałwana, ale fajna sprawa, tylko trochę w łapki zimno.

Wchodzimy do domu, a tu biegnie biały bałwanek ,… na czterech nóżkach? Okazuje się, że to nie bałwanek tylko biały kudłaty piesek Natalki, który od progu wita się z nami.

Przyznam szczerze, trochę się boję bo obwąchuje mnie starannie, ale Natalka nas sobie przedstawiła i słyszałem jak prosiła Lilly , bo tak ma na imię moja nowa przyjaciółka, żeby mnie nie ruszała, bo pewnie się boję, więc już byłem spokojny.

Bardzo dużo frajdy miałem z Natalką przy robieniu sernika, który okazał się wyśmienity!
Wieczorem po zapracowanym dniu Natalka taką specjalną maszynką wyczyściła całe moje ubranie, włącznie z kapeluszem! Ale byłem elegancki!
We wtorek byliśmy razem w szkole, a po lekcjach pojechaliśmy z całą klasą na basen, tylko niestety nie mogłem się wykąpać bo nie miałem stroju kąpielowego i czepka, …taka szkoda!
W ostatnim dniu pojechałem do szkoły z Natalką, która tak się przebrała, że prawie jej nie poznałem.

Wyglądała super, zresztą cała klasa wyglądała bardzo odświętnie. Tego dnia był „Dzień szkoły” poznałem regiony Polski. Kaszuby poznałem od dzieci z klasy III.

Przygotowano poczęstunek, a było tyle smakołyków na stołach, aż nie mogłem się zdecydować co przekąsić?

Zdecydowanie najpiękniejsze były występy dzieci z okazji Dnia Szkoły , które mogłem słuchać i oglądać. Poczułem się jak w teatrze, za co bardzo dziękuję.



















Komentarze